Sierotka
Ta serwetka, to trochę taka zapomniana przeze mnie sierotka.
Kiedyś kiedyś, dawno temu, zrobiłam spory jej fragment, ale potem odłożyłam ją na bardzo długie miesiące, a nawet lata ?
Zupełnie nie pamiętam szczegółów…co ? dlaczego ? co było nie tak?
Najwyraźniej coś mi z nią nie poszło.
Leżała tak sobie spokojnie, gdzieś na dnie.
Pognieciona, chyba nawet spisana na straty, przygnieciona zapasami innych włóczek.
Wcale nie miałam ochoty do niej wracać.
Po bardzo długim czasie, może trochę przypadkiem, spojrzałam na nią ponownie, ale już nie kontynuowałam pierwotnego planu. Puściłam go zwyczajnie w zapomnienie.
Dorobiłam zatem tylko kilka prostych końcowych rzędów i uznałam, że tak miało być ?
Dziś moja bohaterka dzielnie zdobi jedną z półek w domu i przypomina mi, że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem.
Niepowodzenia często wydają się być sytuacjami bez wyjścia, najlepiej o nich nie pamiętać.
Tymczasem z perspektywy czasu okazuje się, że wyjście znajduje się samo. Trzeba tylko cierpliwie czekać.
Łączę serdeczności ?
Aga
#historia #cienie #dodatkidodomu #cierpliwość #czas
* vintage * ecru * weekend